Biała Podlaska

 

Strona główna
Podlasie
Turystyka aktywna
Miejscowości
Galerie
Dla turysty...
Linki

 

 

Oblicza miasta...

Każde miasto ma różne oblicza... Z reguły większość z nas zna tylko to pierwsze, najbardziej popularne i...  najmniej interesujące. Jednak czasami wystarczy tylko odrobina uwagi, by wśród codziennie mijanych samochodem lub autobusem ulic dojrzeć... rzeczy niezwykłe. Choć słowa te wielu w Was wydać się mogą przesadne, to będę twierdził, że niejedne z tych miejsc zasłużenie można nazwać "magicznymi". Ciekawa architektura, dramatyczne wydarzenia, nieznane historie... To wszystko można zobaczyć, poruszając się po Białej zaproponowanymi poniżej "trasami tematycznymi". Spróbujcie dojrzeć w zniszczonych, zaniedbanych budynkach echa przeszłości. Wyobraźcie sobie tętniące życiem  przedwojenne miasto - miasto pięknych drewnianych wilii, miasto synagog, samolotów i kolei, miasto boleśnie dotknięte wojną...

PS: Zdecydowałem się ułożyć i opisać całe "trasy", a nie tylko przedstawić proste "zestawienia". Nawet jeśli niekoniecznie (ze względu choćby na przestrzenną rozległość miasta...) nie będą one łatwe w "praktycznej realizacji" ;) (zbyt długie dla pieszych... za krótkie w zasadzie dla rowerzystów...), to przynajmniej pomoże to (z niewielkim udziałem jakiejkolwiek mapy Białej :) w odnajdywaniu poszczególnych miejsc. Wahałem się też, czy dodawać do niektórych, w miarę "zwartych" tras, obiekty położone daleko poza centrum, utrudniające uczynienie z poniższych opisów faktycznej podstawy rzeczywistych spacerów. Uznałem jednak, że ważniejsze jest wykonanie maksymalnie pełnych zestawień, a każde z nich jest tylko propozycją i w miarę potrzemy może być dzielone/łączone/skracane/itd. :) Mam też nieskromną nieco nadzieję, że być może staną się np. inspiracją dla nauczycieli historii, geografii czy wiedzy o kulturze z bialskich szkół ;)

 

 
Wyświetl większą mapę

 

Śladami bialskiej kolei...

 

Przed wojną Biała była istotnym ośrodkiem przemysłowym, m.in. ze strategiczną Fabryką Samolotów. Swój rozwój zawdzięczała w dużej mierze położeniu na ważnym szlaku komunikacyjnym, tzw. trakcie brzeskim. Był to nie tylko trakt drogowy, ale w równej mierze kolejowy. Poza tym w Białej kończyła swój bieg trasa kolejki wąskotorowej, biegnącej przez pn. cześć Pd. Podlasia (historia kolejki i jej mapa - tutaj). Dziś dawne zabudowania kolejowe są mocno zaniedbane a wiele z nich zmieniło swą funkcję. Warto jednak poszukać śladów "kolejowej" przeszłości miasta...

 

- Nasz spacer zaczniemy przy przejeździe kolejowym przy ul. Łomaskiej. Tuż za torami (na północ od nich) stoi tu niepozorny, ceglany dom - może dawny dom dróżnika z XIX/XX w.?...

- Zaraz za torami skręcimy w prawo, w ul. Stacyjną. Stoją tu ciekawe drewniane wille z pocz. XX w. i charakterystyczne zabudowania murowane (pokolejowe?) Na końcu ulicy, po prawej, znajdziemy piękną murowaną parowozownię.

- Dochodzimy do dworca z 1867, rozbudowanego w 1928 - choć obecnie mocno zaniedbanego wewnątrz, to ciągle intrygującego niebanalną architekturą.

- Za dworcem wznosi się majestatyczna sylwetka dawnej wieży ciśnień (z 1928 r.), związana z nim kompozycyjnie.

- W otaczającym wieżę parku znajdziemy piękną, drewnianą willę - dawny dom naczelnika stacji (z pocz. XX w.)

- Wracając z parku pójdźmy wzdłuż torów kolejowych na wschód - po drodze mogą nas minąć poruszające się międzynarodowa trasą kolejową pociągi Berlin-Moskwa...

- Idąc wzdłuż torów dojdziemy do odchodzącej w lewo nieutwardzonej drogi. Przy niej znajdziemy duży murowany budynek z 1915 - prawdopodobnie (?) dawny dworzec kolejki wąskotorowej, która gdzieś w tym miejscu kończyła swój bieg.

- Droga ta doprowadzi nas do ul. Kościuszki a następnie do Al. Jana Pawła. Idąc nimi na północ w kierunku Krzny, będziemy poruszać się dokładnie po trasie, którą jeszcze długo po II WŚ (do ok. 1967) pokonywała bialska "ciuchcia", tj. kolejka wąskotorowa. Przy skrzyżowaniu z ul. Brzeską wznosi się charakterystyczny piętrowy, murowany budynek - prawdopodobnie dawana stacja kolejki "Biała Podlaska Miasto" (?). Warto dodać, że choć kolejki nie ma już od dawna, to w nieodległej Roskoszy ciągle możemy zobaczyć jej skromną pozostałość - piękny, żeliwny most.

   

Szlakiem bialskich willi...

 

W okresie przedwojennym w Białej znajdowało się wiele pięknych, drewnianych willi z XIX i pocz. XX w. (w tym wille oficerskie w okolicach dawnego lotniska). Choć do dzisiaj zachowało się sporo przykładów interesującego budownictwa drewnianego, to samych WILLI podziwiać możemy zaledwie parę. Większość z nich (poza kilkoma zaledwie wyjątkami) jest w kiepskiej kondycji, jednak wg. mnie te istniejące  nawet w obecnym stanie mogą budzić zachwyt. Patrzymy na nie nie jak na zaniedbane, czasem na wpół zrujnowane rudery, ale spróbujmy sobie wyobrazić, czym były kiedyś. Podziwiajmy misterne detale rzeźbiarskie, ciekawą bryłę i spróbujmy sobie wyobrazić, jak mogło kiedyś wyglądać miasto pełne takich budowli...

 

Poniższe zestawienie ma oczywiście charakter wybitnie subiektywny i nie rości sobie prawa do zupełności. Wydaje mi się jednak, że najważniejsze obiekty tego typu zostały w nim wymienione ;)

 

- Nasz spacer zaczniemy od ul. Brzeskiej (dawniej głównej osi komunikacyjne miasta), mniej więcej w okolicach targowiska miejskiego. Wzdłuż ulicy zachowało się sporo przedwojennej zabudowy, w tym drewnianej. Na odcinku ulicy przed skrzyżowaniem z Al. Jana Pawła wyróżnia się szczególnie piękny drewniany dom pokryty miedzianym dachem i położony za nim w głębi kolejny obiekt.

- Za skrzyżowaniem Brzeskiej z Al. Jana Pława po lewej znajdziemy jedną z piękniejszych willi, z przeszkloną dobudówką.

- Idąc dalej Brzeską, natkniemy się (na przeciwko C.H. Rywal) na kolejną drewnianą willę. Obecnie, po remoncie, jest wykorzystywana na cele usługowo-handlowe.

- Idąc bialskim "deptakiem" dochodzimy do Placu Wolności (z ciekawą zabudową, szczególnie w pierzei północnej) i skręcamy w prawo, w kierunku ulicy Janowskiej. Prawie na jej końcu skręcimy w lewo, w ul. Garncarską, gdzie po lewej znajduje się willa architekta Władysława Wołłodko (ok. 1906) - piękny (choć bardzo mocno zdewastowany), neogotycki, murowany budynek (choć zestawienie dotyczy właściwie drewnianych willi, tej nie mogło zabraknąć w spisie ;).

- Z Garncarskiej skręcamy w lewo, w Piłsudskiego. Pod numerem 23 zobaczymy piękny, drewniany, niedawno odrestaurowany budynek.

- Prosto Piłsudskiego przechodzimy przez Plac Wolności, wzdłuż zachodniej pierzei, ul. Reformacką dochodzimy do Narutowicza i skręcamy w prawo. Wśród pozostałości drewnianej zabudowy Narutowicza znajduje się szczególnie ciekawy obiekt, obecnie galeria "Krzywa" (dawna nazwa ulicy).

- Dalej wzdłuż Narutowicza stoją dwie murowane kamienice z końca XIX w. (kolejny wyjątek wśród zestawienia drewnianej zabudowy, którego nie mogło jednak tu zabraknąć ;) - kamienica Kijowskiego (Narutowicza 21),  i "Pod wieszczami" (Narutowicza 8).

- Z ul. Narutowicza skręcamy w lewo w Zamkową, która za rzeką przechodzi w ul. Łomaską a potem w Kolejową. Przy Kolejowej znajduje się jedna z najpiękniejszych drewnianych willi w Białej - po gruntownym remoncie zaadaptowana na prywatne przedszkole.

- Kolejową dojdziemy do ul. Stacyjnej. Zanim skręcimy w lewo, przejdźmy się w prawo, na wschód, w stronę dworca kolejowego. Za dworcem, w parku otaczającym wieżę ciśnień, stoi malowniczy drewniany dom, będący dawną siedzibą naczelnika stacji z pocz. XX w.

- Idąc Stacyjną w stronę Łomaskiej nie pomińmy po drodze pięknej will, stojącej po prawej, nieco w głębi działki.

- Skręćmy w prawo w Łomaską a potem w lewo w Zieloną (z ciekawą drewnianą zabudową), którą dotrzemy do placu Trzech Krzyży (również ze zwartą drewnianą zabudową) i ulicy Witoroskiej. Skręcamy w lewo w Witoroską i pod numerem 48 zobaczymy tzw. willę rosyjskiego gen. Mewinsa (z poł. XIX w.).

- Za torami skręcamy w lewo w Podleśną (z pozostałościami dawnej drewnianej zabudowy) i na skrzyżowaniu z ul. Długą (dokładnie pod adresem Długa 16) zakończymy nasz spacer przy jednej z dwóch najpiękniejszych drewnianych willi (choć znajduje się w gorszym stanie niż ta przy Kolejowej, to przewyższa ją monumentalizmem :), zbudowanej pod koniec XIX w.

   

Bialskie judaika...

 

Bo wielowiekowej spuściźnie bialskich Żydów nie pozostało praktycznie nic... Piękna synagoga na Szkolnym Dworze i kirkut zostały kompletnie zniszczone podczas wojny. Dwa skromne, zrujnowane budynki dawnej bialskiej gminy żydowskiej zostały ostatnio rozebrane. Do dziś jedyną ocalałą budowlą jest dawny szpital żydowski, obecnie USC. Dziedzictwo materialne społeczności, która przez wieki w ogromnej mierze współtworzyła to miasto, zostało praktycznie zniszczone. Jednak ciągle powinna istnieć pamięć o tych, których historia stanowi nie tylko nieodłączny (co jest oczywiste), ale moim zdaniem wręcz jeden z najważniejszych elementów historii miasta...

 

Jest to praktycznie jedyna z prezentowanych tu tras, która ze względu na swoją długość (w przeciwieństwie do pozostałych nie wiąże się z przemieszczaniem się poza ścisłe centrum) może być polecana jako pomysł na ciekawy spacer. Choć wymaga to nieco wyobraźni, jeśli podczas jej zwiedzania zamkniemy oczy, możemy spróbować zobaczyć nowy dla Nas, niezwykle interesujący świat, świat którego już nie ma...

 

Więcej informacji o bialskiej gminie żydowskiej i judaikach w okolicach Białej - tutaj (ze strony tej pochodzą głównie poniższe informacje o bialskich judaikach), obszerna praca o holokauście na Podlasiu (w tym o społeczności Żydowskiej przed II WŚ) - tutaj.

 

- Nasz spacer zaczniemy na terenie bialskiego kirkutu. Obszerny teren (2, 71 ha) przy ul. Nowej (w sąsiedztwie starego cmentarza katolickiego) to tzw. "nowy cmentarz", założony na pocz. XIX w.

 

Jest otoczony niewysokim ogrodzeniem, w którym znajduje się pomnik ofiar holocaustu - 12 tys. Żydów z Białej i okolic oraz  Suwałk i Augustowa, zamordowanych w obozach zagłady. Do dziś zobaczyć możemy tu tylko dwie symboliczne macewy - wszystkie inne zostały zniszczone podczas II WŚ (kiedy to zdewastowano cmentarz a macew użyto m.in. do budowy lokalnych dróg) ...

- Z cmentarza skręcamy w prawo, w stronę ul. Janowskiej. Idąc Janowską po lewej stronie zobaczymy piękny, okazały budynek - dawny szpital żydowski z 1905 r., obecnie siedzibę Urzędu Stanu Cywilnego
 

- Idąc ul. Janowską, będziemy przemierzać teren dawnego getta, utworzonego w śródmieściu w 1941 r. (na ulicach Grabanowskiej - obecnej Moniuszki, Janowskiej, Prostej i Sadowej).

- Przed Placem Wolności skręćmy na chwilę w prawo, w ul. Pocztową (na wysokości C.H. Sawko). Pod numerem 7 stała tu drewniana synagoga, zbudowana w I poł. XIX w., prawdopodobnie należąca do społeczności chasydzkiej. Po II WŚ zakład elektryczny, na pocz. obecnego stulecia rozebrany.

 

- Wracamy do ul. Janowskiej, przechodzimy przez Plac Wolności i skręcamy w lewo, w będącą deptakiem ul. Brzeską. Zanim pójdziemy nią prosto, zajrzyjmy na chwilę w niepozorną uliczkę Łazienną (pierwsza w prawo za Placem, równoległa do Jatkowej).

Tu, pod numerem 2, stał dom modlitwy należący do innej grupy chasydzkiej. Murowany, wzniesiony również w I poł. XIX w. Podczas II WŚ zdewastowany, po wojnie przebudowany na sklep, obecnie również nieistniejący (zachowała się natomiast ciekawa zabudowa nieparzystej strony uliczki).

 

- Wracamy na deptak, tylko po to, by po kilku krokach skręcić w kolejną boczną uliczkę (tym razem pierwsza w lewo), która doprowadzi nas do obszernego placu (obecnie Pl. Szkolny Dwór).

- Stała tu pierwsza synagoga w Białej (drewniana), która spłonęła w 1826 r. Na jej miejscu stanęła nowa, murowana synagoga (w I poł. XIX w., zdjęcie synagogi - tutaj, pod koniec strony). Obok mieścił się bejt ha-midrasz (tj. "dom studiów", przeznaczony do studiów talmudycznych dla chłopców i dorosłych mężczyzn) wzniesiony w 1892 roku. Obie budowle zostały zburzone w czasie II wojny.

 

- Jeśli mamy czas, warto byśmy wydłużyli nieco nasz spacer i kontynuowali go ulicą Brzeską aż w okolice kina Merkury. Pomiędzy budynkiem kina a gmachem Urzędu Powiatowego dostrzeżemy czytelne do dziś w krajobrazie wzniesienie. To stary cmentarz żydowski, zamknięty na pocz. XIX w. (po utworzeniu nowego przy ul. Nowej). Posiadał nieregularną formę; nagrobki utracił do I WŚ, zachowały się jednak liczne przekazy kartograficzne i ikonograficzne, w tym najstarszy z 1772 r. w postaci tzw. mapy Targońskiego. Podczas II WŚ został już całkowicie zniszczony a po wojnie zlikwidowany; obecnie częściowo zabudowany (na jego terenie znajduje się pomnik poświęcony Polakom poległym i zaginionym na Syberii).

 

Gwoli wyjaśnienia chciałbym jeszcze napisać, że powyższa trasa jest tylko przykładową propozycją, a te kilka punktów na mapie miasta, związanych ze społecznością żydowską, można połączyć oczywiście w zupełnie inną ciąg; w szczególności - przebyć ją w odwrotnej kolejności. Ja natomiast chciałem zaproponować swoistą "podróż wstecz" - od pomnika ofiar holokaustu, przez getto, XIX-wieczne synagogi aż po XVIII-wieczny stary cmentarz i pokazać, jak długo i w jak istotny sposób społeczność żydowska była trwałym elementem miasta.

   

Biała lotnicza...

 

Jeszcze do niedawna samoloty i piloci stanowili nieodłączny element krajobrazu miasta. Najpierw przed wojną powstała prężna fabryka samolotów (zbombardowana w pierwszych dniach II WŚ jako jeden z ważniejszych celów na terenie Polski), potem duże lotnisko wojskowe (z jednym z najdłuższych w Europie pasów startowych). Od rozwiązanie bialskiej jednostki lotniczej pozostały właściwie tylko wspomnienia... Po nieudanych próbach "bialskiego Las Vegas" V. Toya i pewnym właściwie powstaniu lotniska w Świdniku, przyszłość ciągle niezagospodarowanego lotniska jest niepewna... Na jego niewielkiej części powstał niedawno ośrodek dla azylantów i zatrzymanych w celu wydalenia oraz ośrodek dla repatriantów.

Poniższym zestawieniem chciałem pokazać skromne (czego jestem w pełni świadom) pamiątki po lotniczej przeszłości w krajobrazie miasta... Warto też dodać, że poza lotniskiem, pomnikami, itp. pozostali tu również ludzie - wojskowi i piloci, którzy w Białej po skończonej służbie osiedlali się  i zakładali rodziny...

 

- Nasz spacer zaczniemy przy ul. Łomaskiej, gdzie na osiedlu "Za torami" znajdziemy główny do niedawna wjazd na teren lotniska, a przy nim - dwa symboliczne skrzydła (warto dodać, że 2-3 km dalej, na końcu ul. Łomaskiej, znajdziemy zamykający ulicę ślepo mur, obok którego przez dziurawy płot można dostać się na teren lotniska... co oczywiście jest zabronione ;)

 

Warto dodać, że kawałek dalej na pd. od Łomaskiej odchodzi (dość długa) ulica o jak najbardziej oczekiwanej tu nazwie - ul. Żwirki i Wigury (nie Muchomorka ;) Ul. Lotnicza natomiast znajduje się na północ od lotniska, odchodząc od ul. Kościuszki.

 

- Wracając ul. Łomaską do centrum skręcamy zaraz za torami w prawo, w ul. Dokudowską. Pod koniec ulicy, za dawnym kościołem garnizonowym, stoi samolot-pomnik poświęcony pamięci poległych na służbie lotników...

- Na końcu ulicy brama z symbolicznym motywem skrzydeł. Dziś na części dawnego lotniska (nieopodal ul. Dokudowskiej) mieści się ośrodek dla azylantów  i zatrzymanych w celu wydalenia oraz ośrodek dla repatriantów.

- Wracamy do Łomaskiej, skręcamy w prawo w ul. Sidorską, potem w lewo w Al. Jana Pawła i za rzeką docieramy do skrzyżowania z ul. Brzeską. Samolot, który stoi na dachu znajdującej się tu szkoły zawodowej, upamiętnia jej patronów - F. Żwirkę i S. Wigurę, pionierów polskiego lotnictwa.

- Jeśli Al. Jana Pawła udamy się jeszcze na północ, dotrzemy do starego cmentarza. Tutaj, wśród współczesnych nagrobków, można dostrzec charakterystyczny element - śmigła na grobach pilotów i wojskowych z bialskiej jednostki...

   

Biała wojskowa...

 

Biała przez laty związana była z wojskiem i wojskowością - stacjonowały tu w XIX w. wojska carskie, później w okresie międzywojennym 34 PP aż wreszcie po II WŚ (prawie aż do końca XX w.) wojska lotnicze (patrz akapit wyżej - "Biała lotnicza...").

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   

Biała radziwiłłowska

 

Biała jest charakterystycznym przykładem miasta, na którego oblicze wpływ wywarła w dużej mierze tylko jedna rodzina - potężny w dawnej Rzeczypospolitej ród Radziwiłłów. Na stronie jest już zestawienie, które pokazuje wpływ poszczególnych właścicieli miasta na jego losy. Teraz czas jednak na rzecz chyba ciekawszą - pokazanie w pewnym sensie tego samego, ale z perspektywy spaceru po mieście i dostrzegania w jego krajobrazie konkretnych przykładów wpływu Radziwiłłów na charakter Białej i pamiątek po nich.

 

   

 

 

 

 

 

 
   
   
   
   

Biała martyrologiczna...

 

Jak każdym innym mieście, ludność Białej ogromnie ucierpiała podczas II WŚ - zarówno podczas okupacji niemieckiej, jak i w okresie "utrwalania władzy ludowej". Wyróżniającym Białą elementem wojennego krajobrazu miasta były (utworzone tu ze względu na korzystne położenie komunikacyjne na zapleczu frontu) obozy jenieckie - najpierw jeńców radzieckich (obozy i masowe mogiły znajdują się również poza miastem) a pod koniec wojny również jeńców włoskich.

 

Warto dodać, że okres lat 40-tych, obfitujący w dramatyczne wydarzenie i niezwykłe historie, jest dość dobrze udokumentowany w krajobrazie miasta. Czasami jednak te pomniki czy tablice stanowią dla nas tak oczywisty element krajobrazu, że wręcz nie zauważamy ich istnienia - dlatego ta wycieczka może być dla niektórych swoistą podróżą w nieznane...

 

- Nasz spacer zaczniemy od Placu Wolności - tu, przy pn. pierzei dawnego rynku, znajduje się miejsce straceń, gdzie w czasie wojny dokonywano masowych egzekucji. O bohaterach jednej nich - 20-letnich braciach Kirylukach - powstał niedawno bardzo ciekawy komiks.

- Z tego miejsca przejdźmy na zachód, w odchodzącą od rynku ulicę Krótką. Znajdziemy przy niej (na rogu z ul. Budkiewicza) niepozorny budynek - w latach 1944-56 katownię UB (o czym przypomina niewielka tablica na budynku), w której ginęli żołnierze WiN-u i AK...

- Wracamy do rynku, gdzie przy pd. pierzei stoi dom z tablicą informującą, że znajdował się podczas II WŚ konspiracyjny lokal BCh i miejsce spotkań z Delegatem Rządu na powiat bialski.

- Idziemy prosto ul. Brzeską, skręcamy w ul Prostą i dochodzimy do odnowionego niedawno budynku więzienia. To tutaj w październiku 1944 i marcu 1945 miały miejsca wydarzenia niczym z najlepszych filmów sensacyjnych - żołnierze AK mjr. Stefana Wyrzykowskiego ps. Zenon w brawurowej akcji uwolnili 120 żołnierzy AK, więźniów NKWD i UB.

- Idąc dalej ul. Prostą dojdziemy do widocznego z oddali wysokiego czerwonego muru starego cmentarza (przy ul. Nowej). Mniej więcej w jego połowie (cmentarz leży na osi pn.-pd.), przy zachodnim krańcu, znajdziemy kilka mogił, m.in. ofiar zbiorowych egzekucji dokonywanych w lesie Grabarka, na pd. od Białej (m.in. 5 VI 1940, 23 VIII 1940 - 25 ofiar, 16 VIII 1941 - 12 oficerów WP) i w samej Białej (mogiła ofiar zbiorowej egzekucji na Placu Wolności z13 listopada 1943).

- Wracamy do ul. Nowej, a następnie Nową i Brzeską docieramy do Al. Jana Pawła. Skręcamy w prawo i na skrzyżowaniu Jana Pawła z ulicami Narutowicza (po prawej) i Przemysłową (po lewej), skręcamy w tą drugą. Znajduje się przy niej, nieco zapomniany, cmentarz jeńców radzieckich, których tysiące zginęły w Białej i okolicach oraz żołnierzy radzieckich poległych w 1944. Na cmentarzy duży monument i wszechobecne czerwone gwiazdy...

- Wracamy do Al. Jana Pawła i za rzeką skręcamy w Orzechową, którą przemierzając cały czas prosto dotrzemy do poprzecznej względem niej ul. Włoskiej. Skręcamy w lewo i po chwili jesteśmy przy niewielkim cmentarzu jeńców włoskich, którzy po inwazji aliantów na Włochy odmówili współpracy z Niemcami i zostali umieszczenie w obozach. Ich śmierć w obozie jenieckim w Białej upamiętnia niezwykle poruszający, ekspresyjny pomnik.

- Ul. Włoską idziemy do Sidorskiej, by na skrzyżowaniu Sidorskiej z Al. Jana Pawła skręcić w Kościuszki. Za zakrętem, przy dużym budynku z czerwonej cegły (na wschód od niego), znajdziemy kolejny pomnik jeńców radzieckich. Jest niepozorny, mocno zdewastowany i chyba tylko wiedząc o jego dokładnej lokalizacji można na niego trafić...

- Przez Kościuszki, Al. Tysiąclecia i Stacyjną dotrzemy do ul. Łomaskiej, gdzie skręcimy w prawo. Spacer zakończmy w dawnej fabryce Rabego (dziś odział Muzeum Pd. Podlasia i przedszkole), gdzie podczas II WŚ znajdowała się siedziba Gestapo, w której torturowano i mordowano żołnierzy podziemia i zwykłych mieszkańców miasta.

 

 

The best of...

 

I wreszcie... czas na krótkie podsumowanie ;) Dotychczasowe trasy były ze swej istoty przeznaczone głównie dla mieszkańców Białej - co najmniej z dwóch powodów - wymagały sporej ilości czasu i dot. czasami dosyć, hmm... niszowych tematów ;). Tymczasem nie może tu zabraknąć "standardowego" zestawienia dla osób, które chciałby poznać główne atrakcje Białej - najważniejsze zabytki, symbole miasta, obiekty, których zdjęcia pojawiają się w każdym przewodniku. Na jej przybycie powinno wystarczyć od 1,5 do 3 godzin (ze zwiedzaniem Muzeum i kościołów) a ograniczona jest do ścisłego centrum, co pozwala zwiedzać ją w całości pieszo.